Stan polskich dróg

Nie ma chyba w naszym kraju kierowcy, który nie narzekałby na stan polskich dróg. Każdy z nich, który ma coś przeciwko nim, ma stuprocentową rację. Polskie drogi wołają o pomstę do nieba, są wąskie, nie mają w wielu przypadkach utwardzonych poboczy, są dziurawe, połatane i mają głębokie jak rowy koleiny. Dziury w drogach są nawet w dużych miastach, a gdy wyjedziemy poza nie, na małych wioskach prawie nie da się ujechać samochodem, odczuwa się każdą dziurę w drodze. Drogowcy zamiast położyć nowy asfalt, kładą łaty ze smoły na dziury, by w miarę je wyrównać, jednak przynosi to odwrotny skutek, ponieważ jadąc drogą i wjeżdżając na taką łatę odczuwamy bardzo duże nierówności, które trzęsą niemiłosiernie naszym samochodem. Drogowcy przeważnie ustawiają tylko znaki drogowe, ostrzegające o koleinach lub zwężeniach dróg, a kierujący pojazdami muszą zmagać się ze złym stanem nawierzchni na własną rękę. Najgorsze jest posypywanie drogi kamyczkami ze żwiru, który ponoć ma pod kołami aut wbić się w podłoże suchego asfaltu.